Wstępując w ślady Salomona

Religia i nauka w myśli Francisa Bacona

ISBN: 978-83-231-3912-6
Liczba stron: 410
Rok wydania: 2017
Wydania: 1

Przemysław Wewiór

(ur. 1986) Absolwent studiów magisterskich w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu i studiów doktoranckich w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego. Autor publikacji naukowych poświęconych historii filozofii w okresie nowożytnym, zwłaszcza myśli Francisa Bacona i Thomasa Hobbesa. Obecnie przygotowuje się do służby cywilnej w Krajowej Szkole Administracji Publicznej.

Impulsem do napisania książki była poślednia sława, którą cieszy się Francis Bacon. O filozofie tym często mówi się, że był słabym metodologiem nauki, jeszcze słabszym naukowcem, a na domiar złego – pierwszym w dziejach bezrefleksyjnym piewcą nieokiełznanego postępu technicznego. Książka ta to próba innego spojrzenia na dziedzictwo Bacona. Jej punktem wyjścia jest krytyka interpretacji, które widzą w filozofie sekularystę i rzecznika prymitywnego utylitaryzmu. Autor odczytuje twórczość Bacona jako filozofię inspirowaną treściami religijnymi. Według filozofa nauka i technika są środkami, za pomocą których ludzie mogą przybliżyć realizację biblijnych przepowiedni dotyczących milenarystycznego królestwa – ostatniego okresu w dziejach.

Z religijnej perspektywy postęp jest nieodłącznie związany z kultywowaniem cnót nadziei i miłosierdzia oraz dążeniem do pokoju religijnego. Przedstawiając utopijną wizję idealnego społeczeństwa w Nowej Atlantydzie, Bacon chciał zaszczepić u naukowców etos inspirowany religią, który miał skłonić ich, by służyli ludzkości. Treści religijne miały również wpływ na rozważania Bacona z zakresu metodologii nauki. Autor pokazuje, że wiele zaleceń metodologicznych filozofa było wzorowanych na biblijnych metodach interpretacji lub wprost inspirowanych Pismem Świętym. Zarówno za pomocą religijnie inspirowanej etyki, jak i metodologii, Bacon miał nadzieję wytyczyć nowe zasady uprawiania nauki i jej cele. Nadzieja ta się ziściła. Idee filozofa zaczęli wcielać twórcy Royal Society – jednej z najważniejszych w historii instytucji badawczych.